Jesteś tutaj: Home // Nowy Kontynent (Vaarland/Estella) // Skarland: nowy rząd, nowe nadzieje?

Skarland: nowy rząd, nowe nadzieje?

„Wciąż dalej” – to dewiza powstałego w 2008 r. Królestwa Skarlandu. Ta pięcioosobowa dziś mikronacja cieszy się międzynarodowym uznaniem, pozostaje członkiem OPM i mimo kolejnych kryzysów i utarczek z sąsiadami pozostaje stałym elementem krajobrazu polskiego mikroświata. Nader skromne są związki Królestwa Dreamlandu ze Skarlandem, tu i ówdzie nazywanym wirtualną Hiszpanią z racji swych licznych odwołań do kultury iberyjskiej monarchii. Choć wkrótce minie druga rocznica nawiązania dwustronnych stosunków dyplomatycznych, lista oficjalnych kontaktów międzypaństwowych zamyka się na krótkiej wizycie JKW Pedra I w Ekorre w drugiej połowie 2010 r.  Co przeciętny mikronauta wie o dzisiejszym Skarlandzie? Z perspektywy mniej życzliwego czytelnika materiałów prasowych publikowanych Planecie Mikronacje ojczyzna JKM Andreasa I  jawi się będzie jako ofiara permanentnego kryzysu demograficznego oraz organizator nieudanego Expo. Z drugiej jednak strony Skarland to ojczyzna ciekawych inicjatyw medialnych – w tym własnej stacji telewizyjnej – i niezłomny obrońca odrębnej drogi rozwoju. Królestwo nie stoi w miejscu. W ostatnich dniach doszło tam do zmiany w gabinecie szefa rządu.

Herb Królestwa Skarlandu

 Wskutek braku wymaganej liczby kandydatów styczniowe wybory parlamentarne nie doszły do skutku. W Kortezach Generalnych zasiadła cała zgłoszona czwórka kandydatów. Obie skarlandzkie partie polityczne – Izquierda i Inicjatywa dla Skarlandu – solidarnie podzieliły się mandatami. Występujący w roli arbitra JKM Andreas I zaskoczył nowych deputowanych i w roli kandydata na urząd premiera Rządu Królewskiego obsadził Luisa Blanco – obywatela z nieco ponad miesięcznym stażem obywatelskim.

 Nazwać p. Blanco czarnym koniem skarlandzkiej sceny politycznej byłoby jednak przesadą. Mówimy o polityku, który swoją dotychczasową aktywność na rodzimym forum dyskusyjnym koncentrował na wątku poświęconym problematyce piłkarskiej, bezskutecznie próbując animować skarlandzkie rozgrywki ligowe. Aplikując w międzyczasie do partii Izquierda określił siebie jako „raczej konserwatystę”, przyznając jednak, że w następnych wyborach do parlamentu chciałby wystartować „pod banderą lewicy”. Czym dokładnie – poza szczerym zapałem do pracy – zaskarbił sobie Blanco sympatię monarchy, tego pewnie już się nie dowiemy. Gdy jednak JKM Andreas I po kilkudniowej refleksji wyjawił w Kortezach personalia nowego premiera, członkowie izby nie kryli swojego zaskoczenia. María Velazques, partyjna koleżanka premiera-elekta, stwierdziła enigmatycznie, że zgłoszona kandydatura wywołała w niej „mieszane uczucia”.

 Zrazu wydawało się, że wywołany do tablicy Blanco stanie na wysokości zadania. Szef rządu wygłosił krótkie exposé, w którym w kilku akapitach odniósł się do kryzysu demograficznego. Receptą na „główny problem Skarlandu” miałyby być „banery i filmiki promocyjne”, reorganizacja armii, likwidacja zbędnych urzędów na poziomie lokalnym oraz animowanie ruchu na forum dyskusyjnym. W wystąpieniu premiera-elekta zabrakło jednak choćby skromnej wzmianki o kierunku skarlandzkiej polityki zagranicznej, co akurat w polskim mikroświecie stanowi niepokojący standard. Najwięcej krytycznych uwag pod adresem przedstawionego programu zgłosiła wspomniana już María Velazques, która nie omieszkała skomentować literalnie każdego akapitu, obnażając niedostatek doświadczenia swojego partyjnego kolegi. Dyskusja przebiegała jednak w atmosferze spokojnej, merytorycznej wymiany poglądów. I trwałaby zapewne jeszcze kilka kolejnych dni, gdyby nie fakt, że Blanco w iście angielskim stylu opuścił dyskutantów, skazując zdezorientowanych deputowanych na gorączkowe poszukiwanie alternatywnego rozwiązania.

Skarland – Nowy Kontynent/ Vårland (tu fragment mapy Pela Nandera wg stanu na 31.12.2011)

Porzuconą w biegu pałeczkę podniósł doświadczony JKW Norbert I Catalan, który po raz kolejny podjął się misji utworzenia gabinetu. Przedstawiony przez starego-nowego premiera program polityczny stanowi w zasadzie rozbudowaną glosę do wygłoszonego trzy tygodnie wcześniej exposé Luisa Blanco. W przemówieniu króla seniora znajdziemy więcej akcentów socjokulturowych, chciałoby się powiedzieć – metapolitycznych. W tej optyce liczący sobie dokładnie cztery lata Skarland winien postawić na wzmocnienie „tożsamości narodowej”, w znacznym stopniu opartej na kulturze hiszpańskiej. Twórca Skarlandu zauważył nie bez goryczy, że o ile w innych częściach mikroświata, a zwłaszcza w „większych mikronacjach” pojęcie narodu „jakoś istnieje”, to w samym Królestwie pojęcie „narodu skarlandzkiego” pada jedynie w ustawie zasadniczej. „Czas obudzić naszego ducha narodowego” – podsumował swoje rozważania nowy premier, cedując tę niełatwą misję na Ministerstwo Dziedzictwa Narodowego.

 W wygłoszonym exposé sporo miejsca poświęcono sprawom polityki zagranicznej, która w opinii króla seniora powinna przejść „gruntowną zmianę”. W mikronacyjnej rzeczywistości oznacza to odegranie znanej melodii – zgodnie z utartym zwyczajem szef rządu zapowiedział aktywizację narodowej delegacji w Gmachu Narodów OPM. Dalsze fragmenty skądinąd efektownego wystąpienia potwierdzają zrozumiałą prawidłowość: polskie mikronacje funkcjonują na osobnych planetach, koncentrując się na kręgu najbliższych sąsiadów. JKW Norbert I Catalan deklaruje wyciąga rękę do mikronacji najmłodszej generacji, poruszających się niejako po skarlandzkiej orbicie. Chodzi oczywiście o jego najbliższych partnerów Skarlandu na Nowym Kontynencie. W kręgu zainteresowania nowego premiera znalazło się Królestwo Agurii oraz Zjednoczone Królestwo Brytanii i Wielkich Dominiów – państwa przebojem wdzierające się w przestrzeń polskiego mikroświata. Najnowsza wersja popularnej mapy Pela Nandera lokuje Agurię właśnie na Nowym Kontynencie (Vaarland), wbitą klinem gdzieś między Wielką Polondią a Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Z tradycyjnym sceptycyzmem spotkała się w przemówieniu króla seniora postawa państw, które „po prostu jeszcze nie dojrzały i szastają atomówkami na lewo i prawo” (mowa o tzw. kieszonkowych mocarstwach nuklearnych, by posłużyć się określeniem ukutym przez Timoteosa Stefanosigosa, w tym o Ludowej Republice Siedmiogrodu).

Tym razem dyskusji nie było. 13 lutego nowy-stary premier uzyskał wotum zaufania.

Kto jest kim w dzisiejszym Skarlandzie?

Król – JKM Andreas I

Premier – JKW Norbert I Catalan

Przewodnicząca Kortezów Generalnych – Maria Velasquez

 

1 Odpowiedź do " Skarland: nowy rząd, nowe nadzieje? "

  1. Pavel Svoboda napisał(a):

    Pięcioosobowe państwo. Wszyscy obywatele z wyjątkiem króla startują w wyborach, ale wybory się nie odbywają ze względu na zbyt małą liczbę kandydatów… Jeden odchodzi, zostaje czworo. Jeden król i troje członków parlamentu. Czy komukolwiek przyszło może do głowy, że stosowanie demokracji przedstawicielskiej w takich warunkach jest raczej groteskowe?

Dodaj komentarz



Copyright © 2012-2018 KURIER – Mikronacyjny Serwis Prasowy. All rights reserved.
Designed by Theme Junkie. Powered by WordPress.