Jesteś tutaj: Home // Nowe mikronacje // Portugalia: republika ekspresowa

Portugalia: republika ekspresowa

W minionym tygodniu polski mikroświat wzbogacił się o nowe państwo. Sympatycy wąskich uliczek Lizbony, pieśni fado, melancholijnej twórczości Fernando Pessoi i piłki nożnej, której patronuje genialny Eusébio, mają wreszcie swoją mikronacyjną niszę. Drugiego czerwca z otchłani internetowego chaosu wyłoniła się Republika Portugalii. Po Republice Francuskiej, upadłym już Królestwie Belgii i wirtualnej Rosji mamy szansę zamieszkać w kolejnej mikronacji wpisującej się w specyficzny nurt projektów będących – przynajmniej na starcie – wierną kopią państw współcześnie istniejących w świecie rzeczywistym.

 Presidente, temporário presidente

 Jeśli za początek państwa można uznać pierwszy odnotowany przejaw aktywności na forum dyskusyjnym, Portugalia narodziła się 2 czerwca. Tego dnia swoim rodakom przedstawił się tymczasowy prezydent Republiki – António Óscar de Fragoso Carmona. Jako „presidente, temporário presidente”, Carmona z marszu zarządził wybory prezydenckie i parlamentarne, zorganizowane na podstawie oktrojowanej tego samego dnia konstytucji. W chwili rozpisania wyborów cała społeczność młodziutkiego państwa liczyła trzy osoby: wszystkie na eksponowanych stanowiskach. Odpowiednio – tymczasowej głowy państwa, przewodniczącego parlamentu i szefowej rządu.

prezydent RPort

António Óscar de Fragoso Carmona – dumny prezydent Republiki Portugalii

 Ekspresowe wybory

Wybory odbyły się już następnego dnia, co prawdopodobnie stanowi absolutny rekord polskiego mikroświata. Trzyosobowy jeszcze wówczas naród portugalski wystawił dwóch kandydatów. „Temporário presidente” pozostał na urzędzie. Tego samego dnia – 3 czerwca – odbyły się również wybory parlamentarne do Zgromadzenia Republiki II kadencji. Skąd druga kadencja w drugim dniu istnienia państwa? Jakkolwiek wydaje się to marzeniem stachanowca – pierwsza kadencja dobiegła końca w ciągu poprzedniego dnia, właściwie w ciągu kilku popołudniowych godzin, co wypada uznać za kolejny rekord, niezmiernie trudny do pobicia przez mikronautów z innych części świata. Ironia jest tu zresztą nie na miejscu – Zgromadzenie Republiki I kadencji zdążyło przyjąć istotną dla funkcjonowania rządu Uchwałę o ministerstwach.

Impeachment też ekspresowy

 Druga kadencja Zgromadzenia Republiki rozpoczęła się – zgodnie z przedłożonym planem – od pośpiesznego wyboru nowych sterników rządu i parlamentu. Zgromadzenie głosami dotychczasowych sterników rządu i parlamentu podjęło decyzję o zachowaniu personalnego status quo. Niespodzianka pojawiła się po czterdziestu ośmiu godzinach pracy parlamentu, gdy jego przewodniczący – Mário Vasco Norbe da Silva – złożył wniosek w sprawie odwołania urzędującego prezydenta z powodu „przedłużającej się bierności”. Dokładnie pięć dni po wyborze. Portugalię prawdopodobnie dopadł pierwszy kryzys aktywności, co przy tym tempie rozwoju i krzepnięcia struktur państwowych dziwić jednak nie powinno.

Jak mawiał pewien antyczny mówca: Trudne początki, ale przyszłość – świetlana. Mikronacyjni pluraliści z satysfakcją odnotują powstanie nowego państwa, oportuniści odwiedzą pachnąca świeżością Portugalię i wezmą udział w kolejnych ekspresowych wyborach, realiści te wybory wygrają i przekształcą kraj w ekspresowe imperium kolonialne. A pesymiści i kwękacze? Co najwyżej będą utyskiwać nad niepotrzebnym rozdrabnianiem potencjału i ośmieszaniem idei.

Zobacz:

Forum dyskusyjne Republiki Portugalii

2 komentarze do " Portugalia: republika ekspresowa "

  1. Psvoboda napisał(a):

    Jest dobra szansa, że powyższy artykuł zostanie jedynym świadectwem istnienia tej wspaniałej cywilizacji, jakie nasi potomni będą mieli za kilka tygodni.

  2. Daniło de la Vega napisał(a):

    Efemeryda zdecydowanie. Niczym Usain Bolt chcący biec tempem z swojego koronnego dystansu ale… maraton :)



Copyright © 2012-2014 KURIER – Mikronacyjny Serwis Prasowy. All rights reserved.
Designed by Theme Junkie. Powered by WordPress.