Jesteś tutaj: Home // Nowe mikronacje // „Nie zapraszać do pustki”: Estella Wschodnia z następcą tronu i nowym rządem

„Nie zapraszać do pustki”: Estella Wschodnia z następcą tronu i nowym rządem

W przeprowadzonych 22 stycznia wyborach parlamentarnych w Królestwie Estelli Wschodniej zwyciężyła Partia Konserwatywna, której jedyny kandydat uzyskał 50% głosów poparcia – czyli trzy głosy. W nowych Kortezach znaleźli się również przedstawiciele liberałów i socjaldemokratów. Skład parlamentu uzupełniony został o dwóch senatorów wskazanych przez JKM Izabelę de Medici. Na czele egzotycznej koalicji konserwatystów z lewicą stanął Cerlas Auso Muniass, który w miniony czwartek wygłosił krótkie przemówienie w charakterze szefa nowego rządu.

izabela

JKM Izabela I de Medici de Caleya – królowa  Estelli Wschodniej

Były to prawdopodobnie najkrótsze wybory dziejach mikronacyjnego parlamentaryzmu: rozpoczęły się o północy, by zakończyć o godzinie dwudziestej pierwszej. W wyborcze szranki stanęło trzech kandydatów, których lista została ogłoszona poprzedniego dnia. Na kampanię wyborczą zabrakło już czasu. Indywidualny triumfator wyborów – konserwatysta Muniass – jest autorem dwóch jednozdaniowych postów na forum dyskusyjnym. Jako taki pozostaje prawdopodobnie zagadką dla samego siebie. Szef rządu osobiście obejmie dwa resorty: obronę oraz gospodarkę. W nowym gabinecie znajdzie się również miejsce na równie enigmatycznego socjaldemokratę JKW Juana Filipe de Medici de Caleya – świeżo proklamowanego następcę tronu, który do chwili dołączenia do rządu nie odezwał się jednak publicznie ani słowem. Już jednak samo pojawienie się nowego Medyceusza w kolejce do tronu wystarczyło, by obywatele, dotąd mocno zaniepokojeni niepewnym losem Królestwa, wycofali wniosek o referendum w sprawie traktatu pokojowego ze Skarlandem.

 W krótkim przemówieniu na forum parlamentu Muniass przedstawił plany nowego gabinetu: rozwój gospodarki w drodze inwestycji rządowych, wprowadzenie nowej waluty i rozbudowa sił zbrojnych. „Polityka zagraniczna jest na drugim polu, uważamy, że aby móc ją prowadzić trzeba mieć co zaprezentować u siebie na sam początek. By nie zapraszać do pustki” – czytamy w expose Muniassa.

Mimo nieodpartego wrażenia widmowości, młode Królestwo Estelli Wschodniej wychodzi obronną ręką z kryzysu zagrażającego kruchym fundamentom własnej państwowości. Powołanie nowego gabinetu i wskazanie następcy tronu to jednak nie jedyne w ostatnim czasie sygnały przezwyciężania dokuczliwego impasu. W połowie stycznia królowa Izabela I złożyła podpis pod długo wyczekiwanym traktatem pokojowym ze Skarlandem, który kontrolę nad terytorium Estelli Wschodniej utracił w trakcie ubiegłorocznego kryzysu sukcesyjnego. Ceną za uznanie i normalizację stosunków ze Skarlandem okazało się „uznanie przez Królestwo Estelli Wschodniej nominalnej zwierzchności” Korony Skarlandzkiej. Jak miałoby to wyglądać w praktyce? Wewnętrznie sprzeczny dokument w jednym z artykułów stanowi, że nowe państwo co prawda „zachowuje pełną swobodę w prowadzeniu polityki wewnętrznej i zewnętrznej”, jednocześnie jednak w innym miejscu zastrzega, że „wszelkie akty wymagające podpisu Królowej Estelli Wschodniej będą podpisywane również przez Królową Skarlandu”, co teoretycznie daje tej ostatniej nieograniczone prawo do ingerowania w politykę najwyższych władz Estelli Wschodniej. W zamian jednak „Eleonora, Królowa Skarlandu, oczyszcza Izabelę, Królową Estelli Wschodniej, ze wszelkich stawianych jej zarzutów i ułaskawia ją całkowicie”. Gwarantem umowy został JKM Albert I – król Niderlandów i zarazem przyszły mąż JKM Izabeli.

Czy to wystarczy, by do Estelli Wschodniej wreszcie zaczęli tłumnie przybywać mikronacyjni poszukiwacze przygód złaknieni szybkiej kariery w administracji młodego państwa?  O tym przekonamy się w najbliższych tygodniach.

Tagi: , , ,



Copyright © 2012-2014 KURIER – Mikronacyjny Serwis Prasowy. All rights reserved.
Designed by Theme Junkie. Powered by WordPress.