Jesteś tutaj: Home // Zachód // „Brak grypy”. Księstwo Sarmacji na rozdrożu

„Brak grypy”. Księstwo Sarmacji na rozdrożu

„Jestem człowiekiem cierpliwym, ale chyba ktoś musi to powiedzieć: Nie widziałem w KS rządu, a nawet sejmu, który by poczynił takie szkody jak ten …” — napisał 1 lutego Misza Korab-Kaku, jeden ze starszych stażem Sarmatów. Jego post na forum sarmackim wywołał do tej pory ok. 90 odpowiedzi. W międzyczasie Kanclerz Księstwa Sarmacji, Markus Arped, złożył dymisję, motywując ją brakiem chęci do pracy na rzecz Księstwa, jednocześnie się zrzekając mandatu poselskiego oraz ogłaszając odejście z Sarmacji. Parę dni wcześniej mandatu w Sejmie zrzekł się również Kim Ciąg Sut, z zastrzeżeniem, aby go unieważniono po przeprowadzeniu w Sejmie jednego z głosowań.

 „Nastąpiła całkowita destrukcja państwa” — krzyczy Korab-Kaku w swoim poście, pisząc dalej o braku dialogu z jednym z Krajów Korony, o zagrożeniu odejściem dwóch prowincji z Korony Sarmackiej oraz ogólnym zniechęceniu Sarmatów do aktywności.

 „Otóż ja, przeciwnie, jestem skrajnie zniechęcony faktem, że rząd nie był w stanie podjąć męskiej decyzji o zakończeniu unii z ludźmi, którzy nie są zdolni do przestrzegania reguł gry” — zripostował JKW Helwetyk Romański. — „Skutki polityki zgniłego kompromisu, ot co.”

Przypomnijmy — w ostatnich miesiącach niemalże doszło do rozpadu unii Mandragoratu Wandystanu z Księstwem Sarmacji. Działania Podprefekta Generalnego Romańskiego (cenzura wszystkich wulgaryzmów w wypowiedziach) spotkały się z protestem społeczności wandejskiej. Konflikt eskalował aż do momentu, w którym Wandejczycy całą swoją aktywność przenieśli na swoją stronę internetową. Obecnie nieoficjalnie działają tylko tam, mimo posiadania dwumandatowej (przed rezygnacją posła Suta) reprezentacji w Sejmie.

Początkowo prognozowano nawet zerwanie traktatu unii, jednak po referendum w tej sprawie (140 głosów, 35 wyborców za i 158 głosów, 33 wyborców przeciw przy 19 głosach pustych) w Sejmie pojawił się projekt aktu prawnego o zawieszeniu unii na parę miesięcy. W związku z multum zgłoszonych głównie przez JKW Piotra II Grzegorza poprawek obecnie trwa głosowanie nad nimi. Zapewne nie tego spodziewał się JKM Tomasz Ivo Hugo, składając projekt 24 grudnia zeszłego roku.

Ponadto, w Sejmie jest właśnie głosowany również projekt ustawy, który miałby zezwolić samorządom na posiadanie własnych serwerów za zgodą Księcia oraz nieco poszerzyć ich autonomię. Oficjalnie poparły go Teutonia i Sclavinia.

Na 14 lutego zostały rozpisane nowe wybory do Sejmu. W zasadzie Kanclerz podał się do dymisji na trzy tygodnie przed końcem kadencji — więc nie było to aż tak deregulujące kalendarz wydarzenie. Problem tkwi w czymś innym. W spadku aktywności w Sarmacji. Można zasłaniać się sesją czy końcami semestru — i będzie to uzasadnione, ale co, gdy po sesji Sarmacja nie wróci do dawnego poziomu?

Wandystan pakuje większość swojej energii w system gospodarczy, co skutkuje tym, że większość jego aktywności znajduje się w zamkniętym systemie, do którego tylko Wandejczycy znają hasło. Na oficjalnej stronie artykułów wcale nie tak dużo. A o Wandystanie najwięcej się mówi, wymieniając powody spadku aktywności.

„Jak przewidywałem, główni popularyzatorzy opinii o konieczności wyrzucenia Wandystanu z Sarmacji nie zaproponowali żadnego konstruktywnego zamiennika, a gdy Wandejczycy materialnie zniknęli z przestrzeni publicznej, to większość najgłośniejszych anty-wandejczyków wzięła dupy w troki i trwale zamilkła.” — pisze Gauleiter Kakulski.

„Konstruktywnym zamiennikiem dla, na przykład, grypy jest brak grypy.” — ripostuje książę Romański.

O Autorce

Obywatelka Księstwa Sarmacji; w nieodległej przeszłości kilkakrotnie piastowała urząd Kanclerza Rady Ministrów. W wolnych chwilach – publicystka i komentatorka wydarzeń na scenie politycznej.

5 komentarzy do " „Brak grypy”. Księstwo Sarmacji na rozdrożu "

  1. Daniel von Witt napisał(a):

    Jak w ubiegłym roku żartowałem w rozmowie z innym Dreamlandczykiem, że Sarmacja się rozpadnie tak teraz mogę śmielej na to stawiać. Autonomia i prawo posiadania własnych serwerów przez samorządy na pewno tym się skończy – na pewno nie od razu i nie obejmie to wszystkich. Ale można rzec, że niektórzy będą próbować iść za wzorem Wandystanu. Któraś próba w końcu będzie skuteczna.

  2. Tow. Radziecki napisał(a):

    Zazwyczaj do rozpadu nie prowadzi szeroka autonomia – a wręcz przeciwnie, silna centralizacja wzmaga tendencje odśrodkowe.

  3. Sławomir napisał(a):

    Witam
    Nie zgodzę się że tendencje do szerszej autonomii prowincji w KS, spowodują jej rozpad. Po za tym żadna z odłączonych Prowincji nie przetrwa sama. Taka jest oczywista prawda.

  4. Młynek napisał(a):

    Ja coraz bardziej skłaniam się ku przekonaniu, że prowincje (kraje korony) powinny mieć tyle autonomii, ile same potrzebują. A centrala powinna stosunki z każdą z nich układać osobno.

Dodaj komentarz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.



Copyright © 2012-2014 KURIER – Mikronacyjny Serwis Prasowy. All rights reserved.
Designed by Theme Junkie. Powered by WordPress.