Jesteś tutaj: Home // Zachód // Federacja Al Rajn: ciemne chmury nad rządem federalnym

Federacja Al Rajn: ciemne chmury nad rządem federalnym

Coraz ciemniejsze chmury zbierają się nad rządem Federacji Al Rajn – największej i zarazem najbardziej sfeminizowanej mikronacji polskiego internetu. W opinii rosnącej liczby uczestników i obserwatorów krajowej sceny politycznej, rząd federalny ociąga się z realizacją programu wyborczego – dość zresztą skromnego – i ogranicza do bieżącego łatania dziur. Choć do sierpniowych wyborów parlamentarnych pozostało jeszcze sporo czasu, gabinet tworzony przez koalicję Tayyār Al-Mustaqbal (Strumień Przyszłości) i Hizb al-Dimocratiyin al-Ishtirakiyin (Demokratyczny Ruch Lewicy) można dziś oceniać przy użyciu terminukulejącej kaczki” (ang. lame duck). W świecie anglosaskim pojęcia tego używa się w odniesieniu do polityka lub środowiska politycznego, które nie ma większych widoków na reelekcję, choć wciąż przez jakiś czas pozostawać będzie u władzy.

nahhas

Kalif Almas Badrija an-Nahhas – Premier Federacji Al Rajn

Przypomnijmy, że aktualny układ polityczny stanowi pokłosie lutowych wyborów do Madżlis el-Mustaszarin, w których przy ponad 90procentowej frekwencji i 63 oddanych głosach triumfował Tayyār Al-Mustaqbal. Od niespełna miesiąca na czele rządu federalnego stoi Almas Badrija an-Nahhas, która decyzją Jej Sułtańskiej Mości Afrah an Szadli zastąpiła na tym stanowisku mało widocznego w maju Saida al Falima. W gabinecie znaleźli się m.in. sułtan-senior Osama bin Ramzani, Kwaku Dua oraz – na czele przywróconego resortu spraw zagranicznych – Catrina an Rosse. W telegraficznym skrócie – politycy doświadczeni w polityce na szczeblu federalnym, aktywni od lat i w zdecydowanej większości kojarzeni również poza granicami Federacji.

Ostatnie tygodnie przyniosły wysyp krytycznych ocen pod adresem ekipy rządowej. Przyczyna? Minimalizm w działaniu, wszechobecny marazm i pasywna postawa w obliczu narastającego kryzysu aktywności. Zmiana na stanowisku premiera nie przyniosła spodziewanego ożywienia. Opozycja – jak zwykle bardzo krytyczna – liczyła zresztą na przedterminowe wybory.

W surowej opinii Hatima al-Salaha – Rajńczyka Roku 2013 według redakcji Dar al-Hayat – obecny gabinet to zbiór osób, których posadzono na stołek i powiedziano radźcie sobie”.Tu nie ma żadnej kontroli, tu nie ma spójnego programu, tu każdy od czasu do czasu wyskakuje z czymś zupełnie nie przemyślanym. Pytam zatem gdzie jest premier tego rządu? Tylko rząd uzyskał wotum zaufania to premier zapadła się pod ziemię. (…) Widziałem już wiele rządów, ale tak słabego jeszcze Federacja nie miała. Zmarnowaliście 6 miesięcy. Federacja przez ten czas stoi w miejscu, a jak ktoś stoi w miejscu to tak naprawdę się cofa” – gorzko ocenia sytuację al-Salah.

O komentarz do sytuacji zwróciliśmy się również do kedywa Malika-al-Mulka – jednego z najbardziej doświadczonych obywateli Federacji. Następca tronu przytomnie zwrócił zwrócił uwagę, że mimo mizernych osiągnięć tego rządu, obecna koalicja mimo wszystko nie stoi na straconej pozycji.

szadli

Afrah an Szadli herbu Ramzani Sułtan Federacji Al Rajn

W ciągu pięciu miesięcy nie zrealizowano ani jednego punktu programowego. Należy zaznaczyć, że program nie należy do tych najbardziej ambitnych, bo składa się z pięciu punktów w tym: uruchomienia ligi koszykarskiej, zakazu wykonywania zawodu sędziego przez wojskowych czy powołania sojuszu wojskowego ze Skarlandem. Te rzeczy da się załatwić niemal od ręki w ciągu jednego posiedzenia Madżlis el-Mustaszarin. Jednak Premierowi Falimowi, a następnie Almas Badrija an-Nahhas nie wystarczyło 5 miesięcy i zapewne zabraknie 6. Temu też trudno się dziwić. Ponieważ zarówno Falim jak i an-Nahhas cierpią na syndrom wotum zaufania”. Zaraz po przegłosowaniu zapadają się pod ziemię. Mimo to – o dziwo – rząd cieszy się sporym zaufaniem, choć to zapewne wynika z faktu, że w TAM jest w koalicji z lewicową HaDaI, dzięki czemu w swoich szeregach mają bardzo duże grono obywateli i bronią się sami. Co więcej mogą wygrać kolejne wybory głosując sami na siebie! Rząd TAM to rząd ludzi, którzy nie postawili z Al Rajn ani jednego kroku naprzód. Zaserwowali nam 5 miesięcy stagnacji, przeforsowali nic nie znaczące ustawy, a te najważniejsze – jak budżet i Kodeks Karny i Wykroczeń – nie zostały uchwalone bądź zostały zawetowane przez Sułtan ze względów merytorycznych lub po prostu tak skrytykowane przez społeczeństwo, że sami ustawodawcy zwątpili. Mogę śmiało stwierdzić i moja opinia nie jest wyjątkiem: Rząd TAM – HaDaI jest najgorszym rządem jaki mieliśmy od około 4 lat –  zauważył gorzko Malik-al-Mulk.

Czy kulejąca kaczka” wróci zatem do gry?

Dodaj komentarz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.



Copyright © 2012-2014 KURIER – Mikronacyjny Serwis Prasowy. All rights reserved.
Designed by Theme Junkie. Powered by WordPress.