Jesteś tutaj: Home // Kontynent Wschodni (Orientyka/Ostia), Wywiad // Markos Viktorjosigos: „Mamy duży napływ nowych obywateli – to stąd ta nagła opozycja”

Markos Viktorjosigos: „Mamy duży napływ nowych obywateli – to stąd ta nagła opozycja”

Z Markosem Viktorjosigosem, Wicekrólem Surmenii i Królem Małżonkiem Skarlandu, rozmawia Nikos Anastosigos

Markos_2

Markos Viktorjosigos apo Zep – następca tronu Królestwa Surmeńskiego

Jak Wasza Królewska Wysokość ocenia obecną sytuację polityczną Surmenii? Co spowodowało, że Socjaldemokraci zdobyli w ostatnich wyborach absolutną większość, a potem nagle odradzać zaczęła się opozycja o nurcie liberalnym i konserwatywnym?

Co by nie powiedzieć, surmeńska scena polityczna jest bogata i barwna. Szkoda, że nie jest przy tym w dobrym tonie – bo walkę między stronnictwami można porównać do obrzucania się błotem. Zero konstruktywnej krytyki. Opozycja, która się rodzi, rzuca oskarżeniami na oślep – nie tylko brzmią absurdalnie, ale są nieprawdziwe. Szkoda, bo gdyby obrali jednak inny ton, może nawet zyskaliby moje poparcie, nie jestem zdeklarowanym socjalistą. Mamy duży napływ nowych obywateli – to stąd ta nagła opozycja. Socjaliści zgarnęli sporo głosów nie tylko od zwolenników swojego programu, ale także od zwolenników kulturalnej polityki, bo Dostojny Dimitrosigos mocno zaimponował Pałacowi Deńskiemu kulturą w walce politycznej, prowadzonej przed wyborami. Niechaj to będzie wskazówka dla opozycji. Nie bardzo też rozumiem usilne tworzenie tych bloków. Nikt już nawet nie próbuje samodzielnie walczyć o władzę, zamiast tego tworzy się irracjonalne sojusze. Akcja i Sojusz Ludowy razem? Jedni walczą o „wartości moralne”, drudzy wspierają związki partnerskie (które są zagrożeniem dla tych moralnych wartości, jak wnioskuję z poglądów deklarowanych przez lidera Sojuszu); jedni chcą być blisko z Rotrią, drudzy chcą znieść konkordat… Nic na siłę. To nie ma prawa się udać.  Mnie brakuje sensownej, kulturalnej opozycji liberalnej. O tak, to by była dobra opcja dla mnie.

Czy Surmenia po prawie dwóch latach od restauracji monarchii ma się zdecydowanie lepiej? Jakie były pierwsze wrażenia Waszej Wysokości po tym, jak Pański ojciec wstąpił na tron?

Cóż, jest definitywnie lepiej niż podczas ostatnich dni Demokracji – to była agonia. Coś, ostatecznie, zaważyło na decyzji obywateli, prawda? Moje pierwsze wrażenia? Napisałem z gratulacjami; zawsze darzyłem mojego Czcigodnego Ojca wielką sympatią i wiem, że jest jednym z najbardziej sumiennych i honorowych osób, jakie znam w mikroświecie. Zasługiwał na koronę. Mogę jedynie mieć nadzieję, że kiedyś uda mi się zapracować na nią w równym stopniu, co on.

Przyznam się, że w Surmenii jest tak inaczej, aniżeli w innych mikronacjach. Człowiek lgnie do tego kraju, może to efekt tego, że taka bajeczna atmosfera i ten styl monarchii przyciąga, ma jakiś baśniowyczar. Zresztą Surmenia bazuje na helleńskiej kulturze. Oglądałem kiedyś film dokumentalny o ostatnim Królu Hellenów Konstantynie II. Grecja też przyciągała w czasach monarchii, czar ustroju rojalistycznego w klimatach Hellenów ciekawił wielu. Czy w przypadku Surmenii jest podobnie, że ustrój rojalistyczny i klimaty helleńskie przyciągają?

Myślę, że może tak być. Wszyscy rojaliści, którzy przywykli do monarchii, odnajdą się u nas, bo mamy Króla. Król jest też o wiele lepszym gwarantem ciągłości państwa niż wybierany Archont – chociaż koronę otrzymał od Surmeńczyków, mój Czcigodny Ojciec ma świadomość, że kontynuuje dzieło własnego ojca. To trochę jak spadek, dziedzictwo – ma ogromną wartość i budzi wielkie poczucie odpowiedzialności za kraj. Przy tym surmeńska monarchia jest najbardziej demokratyczną w polskim mikroświecie – sięgamy do ateńskich korzeni, żeniąc je z monarchią. Udaje się, jak dotąd. Król ma skromne kompetencje, więc nie zagraża władzy ludu, a jednak stoi ponad polityczną walką, strzegąc stabilności systemu i wolności ludu.

Jak się mają relację Waszej Wysokości z małżonką Królową Skarlandu? Czy spodziewacie się może potomka?

Relacje z moją najdroższą Eleonorą układają się wzorowo. Cieszy mnie, że darzymy się bezbrzeżnym zaufaniem i traktujemy naprawdę partnersko. Nikt w tym związku nie musi się podporządkowywać – wspólnie budujemy Skarland. A jeśli chodzi o relacje typowo prywatne, również wszystko jest w jak najlepszym porządku. Potomek? Może kiedyś, ale nie w najbliższym czasie.



Copyright © 2012-2014 KURIER – Mikronacyjny Serwis Prasowy. All rights reserved.
Designed by Theme Junkie. Powered by WordPress.