Jesteś tutaj: Home // Kontynent Wschodni (Orientyka/Ostia) // Surmenia: śmierć Archonta, wysyp klonów i odrodzenie republikanizmu

Surmenia: śmierć Archonta, wysyp klonów i odrodzenie republikanizmu

W środę w godzinach wieczornych na surmeńskim forum opublikowana została informacja o nagłej śmierci Archonta Sergjosa Dimitrosigosa. Jak czytamy w zwięzłym oświadczeniu – powodem śmierci szefa rządu okazał się uraz głowy wywołany spadającym żyrandolem. Fatalny w skutkach incydent miał miejsce w Pałacu Jacyńskim. Mając w pamięci niedawne odejście Konstancji Nassau, jest to już druga w tym miesiącu śmierć prominentnego polityka surmeńskiego.

dimitrosigos

Sergjos Dimitrosigos

Niespodziewana śmierć Dimitrosigosa budzi szereg wątpliwości. Jak udało nam się dowiedzieć od jednego z członków gabinetu, zmarły Archnot do ostatnich chwil planował kolejne przedsięwzięcia – choćby projekt legalizacji małżeństw jednopłciowych:

Sergjos miał wiele planów, nie wierzę, że mógł tak nagle odejść, bo naprawdę małżeństwa homoseksualne mieliśmy wprowadzić, także pragnęliśmy przywrócenia umowy stowarzyszonej z Hasselandem, ale równocześnie stworzenia sojuszu z Samundą i z Al Rajnem. Sądzę, że musiało się coś stać. 

Zgon szefa rządu wywołał różne reakcje. Powracający do aktywności politycznej małymi socjalista Stilianos Markazenis wypowiedział się w sposób kontrowersyjny:

A ja nie płaczę nad tą śmiercią, mało tego nie umiera ten człowiek naprawdę, ale wirtualnie. Wie, że jeżeli podejmuje się jakiś działań to musi je wypełniać. Osoba, która działała jak Sergjos Dimitrosigos zachowała się szczeniacko.

Kilka godzin po śmierci surmeńskiego premiera zabrał głos również Król. Jak się jednak okazało – w zupełnie innej sprawie. Z wydanego oświadczenia wynika, że tym razem chodzi o klony, które w ostatnim czasie w niepokojącej liczbie miały pojawić się  w państwie.

Królestwo Surmeńskie znów pada ofiarą ataku klonów. Administracja systemów informatycznych w ostatnich dniach wykryła od kilku do kilkunastu przypadków multikont prowadzonych przez obecnych i byłych obywateli Królestwa Surmeńskiego. 

To niepokojąca wiadomość –  bardziej nawet, aniżeli niespodziewana śmierć archonta. W tej właśnie chwili szeregowy obywatel ma prawo zastanawiać się, czy nie padł ofiarą manipulacji, odbywając prywatne rozmowy z jedną osobą o kilku równoległych tożsamościach. Ucierpi również cała nasza mikronacja. Bądź co bądź, w ostatnim czasie w szybkim tempie formowała się opozycja wobec socjlademokratów –  dziś panuje wrażenie, że klony są wszędzie. Odbyłem wieczorem telefoniczną rozmowę z Aspazją Bakojas, liderką opozycyjnej Partii Akcja. Jak sama przyznała –

Ty i ja jesteśmy czyści, jak szkło, ale co się okażę jeżeli to nie tylko w rządzie, co podejrzewam, ale również w opozycji pojawią się multikonta. Dojdzie do poważnego kryzysu, gdyż już wcześniej każdy z każdym był pokłócony.

Nie jestem aż tak sceptyczny. Sądzę, że politycy wyciągną właściwe wnioski i dojdzie do dialogu, a władca będzie w stanie zaprowadzić w kraju jedność narodową. Jest pewne, że po nowych wyborach musi powstać rząd jedności narodowej reprezentujący różne opcje polityczne. Do nowego gabinetu powinien wejść nie tylko przedstawiciel opozycji, ale także obecnego rządu, jak również członek rodziny panującej, ale też radykalny przeciwnik ustroju monarchistycznego.

markazenis

Stilianos Markazenis

W czasie obecnego kryzysu opublikowano jeszcze jedną – tym razem jednak spodziewane – oświadczenie. Lewicowiec Stilianos Markazenis, znany z ciętej riposty, republikanizmu i uwielbienia dla Timoteosa Stefanosigosa, ogłosił, że wystartuje w wyborach do Eklezji. Jego hasłem wyborcze to Markazenis dla Republiki. O swojej decyzji poinformował w lapidarnym komunikacje:

Stilianos Markazenis startuje do wyborów parlamentarnych na rzecz ustanowienia ustroju republikańskiego, przeciw klonom, przeciw oszustwom w polityce, przeciw destabilizacji. Chcę czasów, które mieliśmy za Timoteosa Stefanosigosa, gdy Surmeńczyków było mniej, a było i tak wiele lepiej!

Trudno nie zgodzić się z punktem widzenia lewicowego polityka:  że następuje destabilizacja kraju, że może za Stefanosigosa było lepiej, bo był większy porządek w państwie, które nazywało się Demokracja Surmeńska o systemie prezydenckim podobnym do francuskiego. Warto jednak zadać sobie pytanie, czy przywrócenie republiki jest w ogóle możliwe. Nie badałem jeszcze preferencji wyborców w tejże sprawie. Wypada wierzyć, że król nie podniesie broni przeciw obywatelom i nie wyśle wojska na ulice, jeżeli doszłoby do referendum i wyborcy odpowiedzieliby się za ustrojem republikańskim. Monarcha ma autorytet i uznanie. Jest człowiekiem o dobrym sercu, ale faktem jest, że musi też wykazać determinację. W ogóle  nie mamy dziś w Surmenii autorytetów. Jest to problem całego państwa. Jedno jest pewne – Surmenia potrzebuje ojca, które potraktuje naród jak rodzone dzieci i przeprowadzi nas przez morze, jak Mojżesz niegdyś Izraelitów.

1 Odpowiedź do " Surmenia: śmierć Archonta, wysyp klonów i odrodzenie republikanizmu "

  1. Markos Viktorjosigos napisał(a):

    Zapewniam, że nikt wojska na ulice nie wyśle :) Zepowie panują z woli Ludu i dla Ludu.

Dodaj komentarz



Copyright © 2012-2018 KURIER – Mikronacyjny Serwis Prasowy. All rights reserved.
Designed by Theme Junkie. Powered by WordPress.