Jesteś tutaj: Home // Antyra // Abdykacja króla Niderlandów

Abdykacja króla Niderlandów

Po szesnastu miesiącach panowania JKM Albert I ustępuje z tronu Królestwa Zjednoczonych Niderlandów. „Moje siły i pomysły się wyczerpały, a zapał osłabł” – zakomunikował dostojnikom, którzy w nocy z poniedziałku na wtorek zgromadzili się w Sali Tronowej Pałacu Królewskiego w Hadze. W pogodnym i pełnym niewymuszonej elegancji oświadczeniu niderlandzki król pożegnał się z rodakami, przekazując stery najstarszemu synowi – JKW Fryderykowi Wilhelmowi. Uroczyste podpisanie aktu abdykacyjnego zapowiedziano na jutro.

Albert-insygniaNastępcą tronu niderlandzkiego jest JKW Fryderyk Wilhelm van Oranje-Nassau, który swoją przygodę w Królestwie zaczął jako Ruud van Luik. Nowy monarcha to polityk doświadczony i doskonale znający rodzime realia – w przeszłości dwukrotnie sprawował urząd szefa rządu oraz stadhoudera państwa.

Abdykacja JKM Alberta I kończy pierwszy rozdział w historii młodego państwa, które w polskim mikroświecie zadebiutowało w czerwcu 2013 r (czytaj). W tym czasie Niderlandy zdołały na trwałe wpisać się w krajobraz rodzimych państw internetowych, wiążąc swój los z regionem Vaarlandu i Antyry. Królestwo stało się istotną częścią wspólnoty Kościoła rotryjskiego i zaznaczyło swoją obecność w coraz bardziej opustoszałej przestrzeni międzymikronacyjnej. W swoim wystąpieniu ustępujący monarcha zaakcentował niezaprzeczalnie największe osiągnięcie Niderlandów, czyli przyzwoitą reputację i „wysoką pozycję na arenie międzynarodowej”. Co istotne – jest to w tej chwili pozycja w pełni suwerenna i wolna od bieżących uwikłań regionalnych, czego dowodzi choćby powściągliwa postawa przedstawiciela Królestwa w czasie szczytu w Valencii i przytomny sceptycyzm co do istnienia wspólnego mianownika dla państw regionu. „Warto się zastanowić, czy w obliczu kryzysu na Vaarlandzie i w efekcie wewnętrznej zapaści, krajom Antyry opłaca się łączyć z Vaarlandem” – zauważył chłodno JKW Fryderyk Orański. W efekcie Niderlandy już na starcie zawiesiły swój udział w całym przedzięwzięciu i ostatecznie nie przystąpiły do konwencji, która głosami delegatów Skarlandu i Agurii sankcjonuje istnienie Nowego Kontynentu.

Antyra

Niderlandy na mapie regionu

Znakiem rozpoznawczym epoki Alberta I pozostanie konsekwentnie liberalny kurs i paternalistyczny, ale zdecydowanie nienachalny styl sprawowania rządów. Ustępujący monarcha cieszy się wśród obywateli dużym autorytetem, na który solidnie zapracował rolą arbitra i czujnego „strażaka” gaszącego bieżące konflikty. Jak trudna jest to rola – zwłaszcza w niewielkiej wspólnocie indywidualistów – przekonać można się było choćby w trakcie kryzysu związanego w regencją chimerycznej Konstancji Albertosigi.

Bez stałej aktywności niderlandzkiego monarchy Królestwo prawdopodobnie podzieliłoby los tuzina innych mikronacji, które w ostatnim czasie przeszły w stan hibernacji. „Do not go gentle into that good night”, pisał przed laty poeta Dylan Thomas, akcentując konieczność walki o ostatni oddech do samego końca. Mimo skromnych środków i trudnych warunków król Albert I wykonywał swoje zadanie do końca i zasłużył sobie na osobne miejsce w pamięci polskich mikronautów.

(oprac. JdB)

Dodaj komentarz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.



Copyright © 2012-2014 KURIER – Mikronacyjny Serwis Prasowy. All rights reserved.
Designed by Theme Junkie. Powered by WordPress.