Jesteś tutaj: Home // Nowy Kontynent (Vaarland/Estella) // Skarland: kurs na imperium

Skarland: kurs na imperium

Ucieczka do przodu – na taki wariant ostatecznie zdecydowali się włodarze Królestwa Skarlandu, którzy w trakcie ogólnonarodowej debaty w sprawie likwidacji państwa postawili na nowy eksperyment ustrojowy i proklamowali Imperio scarlañol. Choć jeszcze tydzień temu król senior Norbert Catalan utyskiwał, że pozostaje jedynym rdzennym Skarlandczykiem w gronie utytułowanych kosmopolitów związanych z innymi mikronacjami, w minioną niedzielę swój oficjalny żywot rozpoczęło Cesarstwo Skarlandu. Tym samym sześcioletnie państwo Catalanów dołączyło do krótkiej listy mikronacyjnych cesarstw: Leblandii, Aztec, Arctiq, Tokugawa, Tyrencji i Austro-Węgier.

karol v

Karol V Habsburg

W warstwie symbolicznej nowe Cesarstwo osadzone zostanie w eklektycznym klimacie epoki – jak na ironię ultrakosmopolitycznego – Karola V Habsburga, który piastował godność cesarza rzymskiego, sprawując pieczę nad rozległym imperium złożonym z Hiszpanii, Niderlandów, Austrii, Czech, Śląska, Neapolu i hiszpańskich kolonii zamorskich. W trakcie debaty nad nową narracją kulturową jeszcze nie zdecydowano, czy Skarland zrezygnuje z nawiązań do techniki rodem z XX i XXI w.

Nie będę oszukiwał, że będę aktywny, bo nie będę

Jeszcze w ubiegłym tygodniu nic nie zapowiadało takiego obrotu rzeczy. Diagnoza postawiona przez króla seniora była jednoznaczna: państwo znajduje się w stanie agonii, obywatele nie utożsamiają się ze swoją ojczyzną, traktując Skarland jako „państwo drugiego wyboru”. Pierwsze reakcje były zniechęcające i zarazem znamienne: wszędobylski i energiczny Markos apo Zep, król-małżonek i zarazem następca surmeńskiego tronu oraz świeżo upieczony interrex Rzeczyspospolitej Obojga Narodów, jedynie napomknął o drugim kierunku studiów, który „wymaga sporo czytania”. Kardynał Juan Lorenzo de Medici y Zep, równolegle zaangażowany na froncie rotryjskim, z ciężkim sercem przyznał, że nie rozporządza nadmiarem wolnego czasu, „bowiem sprawy realne znacząco hamują zaangażowanie w Mikronacje”. Obywatel Thomasso Pappen, na co dzień obywatel Trizondalu i regularny gość na forach kilku innych państw, wyłożył swoje stanowisko tyleż klarownie, co brutalnie: „Mnie mikronacje przestały interesować tak, jak jeszcze 3-2 lata temu. Nie będę oszukiwał Skarlandzyków, że będę w przyszłości aktywny, bo prawdopodobnie nie będę”.

Stan zawieszenia

Bolesny cios nadszedł z Pałacu Królewskiego: JKM Eleonora Medycejska w lapidarnym komentarzu naszkicowała obraz rodem ze Stalkera: „W obecnej sytuacji nie mamy nic na tyle atrakcyjnego by zachęcić ludzi. Przyznam szczerze, że zawiłości prawne obowiązujące w Skarlandzie doprowadzają mnie do bólu głowy, a cały Skarland już od ponad roku zawieszony jest między stanem wyjątkowym, a nową konstytucją”. Godząc się z przewidywalnym biegiem wypadków, lojalnie zapowiedziała, że po likwidacji Skarlandu spróbuje sił jako liderka nowego Królestwa Galicji i Leonu, dając tym samym szansę na „stworzenie nowej marki państwa iberyjskiego”.

Odsiecz nadeszła stąd, skąd zwykle nadchodzi w takich sytuacjach. Od nowego obywatela, który do Skarlandu przybył przed miesiącem i szcześliwie ustrzegł się pałacowej melancholii. Carlos José de Olivares, bo o nim mowa, przedstawił się nowym krajanom jako mikronauta z dziewięcioletnim doświadczeniem, wyniesionym z działalności w Scholandii, Austro-Węgrzech i Elderlandzie, a zatem w państwach mocno już poturbowanych i doświadczonych w walce z potworami spod łóżka. W przywołanej debacie Olivares zabrał głos jako ostatni. Recepta na kryzys? „Proponuję osadzić nasze państwo w epoce Imperium Hiszpańskiego za czasów cesarza Karola V. Należy przebudować forum, zmienić flagę i herb państwowy oraz nadać stronie bardziej klimatyczny wygląd”. Proste? Proste.

Si Imperator nobiscum quis contra nos?

Do dziś w literaturze przedmiotu trwa dyskusja nad narodowością pochodzącego z niderlandzkiej Gandawy Karola V, który Hiszpanem – cokolwiek znaczyło to w pierwszej połowie XVI wieku – pozostawał w stopniu cokolwiek problematycznym. W humorystyczny sposób wyrażają to jego własne słowa: „Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia”. Złożoność sytuacji ilustruje również imperialny herb, który po odpowiednich modyfikacjach posłużył jako nowe godło Cesarstwa Skarlandu. Paradoksalnie zatem wybór Habsburga na patrona wspólnoty doświadczającej przykrych konsekwencji mikronacyjnego kosmopolityzmu w symboliczny sposób sankcjonuje globalny kryzys tożsamości, w której „każdy chce być każdym i wszędzie”. Doprecyzujmy – wszędzie tam, gdzie pod skorupą wre jakiekolwiek życie.

herb imperialny Skarlandu

Skarland – nowy herb imperialny (autor: Norbert Catalan)

Idea imperialna padła na podatny grunt.  Norbert Calatan, który w trudnych dla Skarlandu czasach pełni zwykle rolę ostatniego Mohikanina i strażnika świętego ognia, złapał drugi oddech i w ciągu kilku kolejnych godzin wdrożył pomysł w życie. „Co do usytuowania Skarlandu w czasach Habsburgów to się zgadzam, ale nie kompletnie, chyba że JKM wpadnie w szał związków kazirodczych jak Habsburgowie co w efekcie doprowadzi do późniejszego rozpadu imperium, obalenia monarchii i wprowadzenia republiki”. Na początek wystarczył nowy herb państwa. Pomocną okazała się również stosowna modyfikacja hasła w Micropedii. Było Regno, jest Imperio. Wystarczyło 75 bajtów. Cesarski Skarland narodził się z marszu, jak wyspa wulkaniczna wypiętrzona ponad taflę oceanu w wyniku raptownego procesu geologicznego. Imperium w trybie instant? Czemu nie? Skarlandzka metamorfoza podziała na wyobraźnię sąsiadów z regionu. „Niderlandczycy – co powiecie na to, byśmy posiadali kolonie?” – pyta rodaków nowy król Wilhelm I. Imperium to dobra rzecz.

Poza zastrzykiem optymizmu symboliczna kontrofensywa przyniosła już pierwsze efekty – na forum pojawiło się trzech elokwentnych gości z rodu Cordoba – jak głosi nieweryfikowalna na tym etapie plotka, chodzi o rotryjskich spadochroniarzy, którzy szukają dla siebie chwilowego azylu. Mimo biurokratycznych zastrzeżeń ze strony króla seniora, trójka gości otrzymała skarlandzkie obywatelstwo w trybie przyspieszonym i z marszu przystąpiła do udziału w debacie nad nowym kursem ławy państwowej. Skarland – imperialny czy nie – wreszcie ma szansę zbudować nowe elity polityczne. Ze świętym we własnym szeregach.

Skarland. Jednych odpycha, innych przyciąga. Ze wszystkimi swoimi ekstrawagancjami monarchia Catalanów to niezmiennie jedno z ciekawszych miejsc w polskim mikroświecie.

(JdB)

5 komentarzy do " Skarland: kurs na imperium "

  1. Jak czytam realne nazwiska i oglądam herby realnych królów-królestw w warunkach mikronacyjnych to mnie krew zalewa, dobrze, ze konają… od razu więcej miksu się pojawia w miejsce smutnej kopipasty.

  2. Ignacy, rozumiem Twoje uczucia, ale z drugiej strony, bardzo dużo ludzi trafiło do mikroświata przez to, że opisano im np. Austro-Węgry jako miejsce, gdzie można pożyć w klimacie dawnej Cesarsko-Królewskiej Monarchii. Są ludzie, którzy chcą się bawić w danym klimacie. Mamy Nordię, Skarland, Niderlandię… Czy to źle? Moim zdaniem, nie. W zasadzie, jeśli patrzeć, to każda mikronacja co nieco ściąga z reala, tylko z różnych okresów czasowych. A wydaje mi się, że po dłuższym funkcjonowaniu mikronacja wykształci na tyle charakterystyczne dla siebie mechanizmy, że już nie będzie kropka w kropkę brała z reala. Tylko że to zajmuje jednak trochę czasu.

  3. Moja droga,
    uważam, że np. Surmenii za sposób prowadzenia narracji należy się jakaś nagroda nagród. Jest to narracja wyrazista, ale i bardzo z reala brata. Jednak nie rżnięta, a miksowana. Scarlana odróżnia się tylko nazwą – już nawet flagi czy nazwy prowincji nie umieli zmienić. Nordia, na którą sie powołujesz, jest akurat ciekawym miksem. Takim też była Brugia, dzis jednak mikronacyjne odwzorowanii Beneluxu zmieniły kierunek i wychodzą z dziury kserokopiarki. To trzeba – moim zdaniem – pietnować.

    Inna sprawa, ze taka dziś mentalność. Zabawa w odtwarzaniu zmianie szcegółów, niz budowaniu solidnego czegoś.



Copyright © 2012-2014 KURIER – Mikronacyjny Serwis Prasowy. All rights reserved.
Designed by Theme Junkie. Powered by WordPress.