Jesteś tutaj: Home // Idee i polemiki // Sarmaci odpierają zarzuty i mobilizują siły zbrojne

Sarmaci odpierają zarzuty i mobilizują siły zbrojne

Sarmacja Rada Ministrów, działając w imieniu Królestwa Baridasu, podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko w sporze z Królestwem Scholandii i w najnowszym oświadczeniu stanowoczo odpiera argumenty, jakie w minionych dniach podniesione zostały przez zagranicznych obserwatorów. Tuż przed północą JKM Tomasz Ivo Hugo postawił Książece Siły Zbrojne w stan mobilizacji. Władze Królestwa Scholandii nie zamierzają ustąpić. Krytyczne stanowisko wobec postawy Grodziska zajęli premier Królestwa Dreamlandu oraz władze Republiki Bialeńskiej.

awara_do broni„Baridas niczego nie podpisywał”

Przedmiotem coraz gorętszego sporu jest fragment terytorium Awary – niewielkiej wyspy zlokalizowanej w północnej Wirtuazji. W drugiej połowie 2003 r. południowa część wyspy znalazła się w posiadaniu Królestwa Scholandii, którego władze skorzystały z upadku dotychczasowego gospodarza tych ziem – Republiki Baridas. W ramach rekompensaty za poniesione straty, władze reaktywowanej Republiki otrzymały w roku kolejnym Melenę – wyspę o podobnych rozmiarach, położoną w innej części Wirtuazji. Status quo na kolejną dekadę usankcjonowany został w w postaci Traktatu w sprawie Wspólnej Mapy Polskich Mikronacji, jaki państwa Wielkiej Trójki podpisały w grudniu 2004 r. Na mocy międzynarodowego porozumienia wyspa na długie lata stała się siedzibą Rady Mapy Mikronacji, a od 2010 r. – Organizacji Polskich Mikronacji.

W najnowszym oświadczeniu sarmackiej Rady Ministrów czytamy, że „Republika Baridasu oraz jej następca prawny, Królestwo Baridasu, nigdy nie było stroną jakichkolwiek porozumień o charakterze „wyrównawczym”, w szczególności nie wyraziło zgody na zastąpienie jurysdykcji nad Awarą Południową — jurysdykcją nad wyspą Meleną leżącą u wybrzeży Dreamlandu”. Jak podkreślają władze sarmackie, „[r]ozstrzyganie przez państwa trzecie o suwerennym terytorium państwowym stanowi naruszenie norm międzynarodowych”.

Helwetyk

JKW Helwetyk Romański, jako generał brygady, jako pierwszy odpowiedział na wezwanie Hetmana Wielkiego

Sarmaci zwierają szeregi

Ruszyła błyskawiczna mobilizacja sarmakich sił zbrojnych. Rezerwiści mają trzy dni na zameldowanie się w wyznaczonym miejscu. Do dyspozycji Hetmana Wielkiego stawili się już m.in. generał brygady Helwetyk Romański, pułkownik Gauleiter Kakulski, mat Zbyszko von Thorn-Broniek oraz – niespodzianka – Karolina von Lichtenstein.

Ogólnonarodowa mobilizacja wymaga dyscypliny. Na każdym polu. W trakcie forumowej dyskusji przekonał się o tym Zbyszko von Thorn-Broniek, który w 2010 r. złożył podpis po tekstem sarmacko-scholandzkej deklaracji współpracy na wyspie i dzisiaj nieostrożnie mnoży niuanse. „Zbyniu, zamknij japę. Znowu srasz do własnego gniazda” – usłyszał od księcia-seniora Daniela Łukasza.

Bialenia może się pocałować

W równolegle wydanym oświadczeniu sarmacki Minister Spraw Zagranicznych ustosunkował się do noty dyplomatycznej, jaką w sobotni wieczór opublikowały władze Republiki Bialeńskiej. Na najbardziej ogólnym poziomie wysłane do Grodziska pismo stanowi krytykę idei wojny narracyjnej i sarkastyczne podsumowanie doświadczenia płynącego z niedawnego konfliktu zbrojnego ze Zjednoczonym Socjalistycznym Królestwem Hirshbergii i Weerlandu oraz opartej na podobnych zasadach wojny domowej w Królestwie Agurii. Jak przekonują Bialeńczycy, tego rodzaju konflikty z natury rzeczy przybierają postać forumowych pyskówek i wzajemnego licytowania się na wymowne grafiki.

Nie wierzymy w możliwość prowadzenia wojny Księstwa Sarmacji i Mandragoratu Wandystanu. Obawiamy się iż po tej pierwszej stronie, wystąpi syndrom mam milion czolguf i wygralem”. Tym bardziej ciekawi nas wojna pomiędzy Księstwem a Królestwem, która będzie zahaczała zapewne o trolling na forum Scholandii, jego zhakowaniu i stworzenie go nieprzydatnym do użycia. Takie metody będziemy z całości potępiali. Podsumowując – potępiamy Księstwo Sarmacji za jego podłe metody w dążeniu do odzyskania Awary. Takowy sposób przypomina nam to jak w nieistniejącym realu Austro-Węgry zajmowały terytoria na Bałkanach – czytamy w nocie podpisanej przez Konstantego Jerzego Michalskiego.

Sarmacka odpowiedź nie pozostawia złudzeń co do temperatury wzajemnych relacji.

Nota MSZ Sarmacji do Bialenii

Notę sarmackiego ministra skomentował z marszu Helwetyk Romański.

Moim zdaniem tę odpowiedź należało wysłać każdemu państwu (Dreamlandu – niestety – nie wyłączając), które nie skorzystało z okazji, aby powstrzymać się od Bardzo Poważnego Wyrażenia Potępienia bez znajomości historii polskiego mikroświata – zauważył szorstko książę-senior w stylu pamiętnej wypowiedzi pewnego francuskiego prezydenta.

Lud zrywa kajdany

wolna_awara

Meulén Labrosse – Premier Rządu Tymczasowego wolnej Awary Południowej

W gęstniejącej atmosferze wzajemnych złośliwości i pouczeń nie mogło zabraknąć elementów kabaretowych. W godzinach wieczornych do gry dołączył nowy uczestnik – „uciskany lud okupowanej Awary Południowej”. Kilkuosobowa grupa anonimowych dla reszty świata ironistów rzetelnie przygotowała się do zabawy, wpisując awarską narrację w retroklimat epoki  księcia Piotra Mikołaja (ustąpił w 2008 r.), króla Piotra Abogarda (panował w Scholandii do 2011 r.) i OPM (padła w 2012 r.). Na słowa uznania zasługuje już samo forum dyskusyjne – co najmniej tuzin młodych mikronacji, zawekowanych na darmowych hostingach, przyjęłoby taki dar z pocałowaniem w dłoń i pokornym „wystawieniem karczycha”. Całość polana słodko-kwaśnym sosem postkolonializmu. Po wirtualnych Francjach, Hiszpaniach, Grecjach, Niderlandach, Rosjach i Austro-Węgrach, przyszedł czas na mikronacyjną Martynikę.

Stanowisko awarskiej społeczności zostało wyłożone przez krewką Adelinę Petardę:

My, lud okupowanej Awary Południowej, w obliczu zaprzestania funkcjonowania struktur administracji Królestwa Scholandii na Awarze Południowej i porzucenia jej przez dawnych panów scholandzkich, w ręce bierzemy olbrzymi młot i rytmicznie wykuwamy nim nasz przyszły los. (…) Przez wiele lat realizowaliśmy zlecenia dla Szkolina po zabniżonych cenach i na żądanie, nie zaś prośbę. Teraz czas na zrealizowanie naszego własnego zlecenia, zlecenia ludu awarskiego — niepodległości, czytamy w Deklaracji Niepodległości.

Równolegle na łamach sarmackiej prasy Gauleiter Kakulski – w przeszłości m.in. szef dyplomacji Królestwa Scholandii -w imieniu mniejszości scholandzkiej w Księstwie Sarmacji przeprasza Baridajczyków za dawną politykę Scholopolis.

Mikroświat pokryty jest mrokiem zbrodni. Zbrodnią tą było zajęcie rdzennie baridajskiej wyspy Awary przez scholandzkich okupantów. My, Naród Scholandzki zrzeszony w Sarmackiej Mniejszości Scholandzkiej Większości, za tę zbrodnię przepraszamy. (…) Na wezwanie Bratniego Narodu Baridajskiego, wezwanie zwrotu ważnego elementu ich kultury, odpowiadamy gromkim i zdecydowanym: no dobra. Uznajemy Awarę za część Królestwa Baridasu. Nie uznajemy zgniłej władzy w Scholopolis. To my stoimy tam, gdzie stał Naród, oni leżą tam, gdzie leżą trupy.

13 komentarzy do " Sarmaci odpierają zarzuty i mobilizują siły zbrojne "

  1. Daniel von Witt napisał(a):

    Krótko: jaki kraj taka dyplomacja.

  2. Myślę, że zdanie że „Wandystan popiera Scholandię” w tym konflikcie nie bardzo jest na miejscu. Biorąc pod uwagę, że Wandystan tak prawie dwa lata temu tąż Awarę Południową zbrojnie Scholandii odebrał i cały czas na niej stacjonuje – to wniosek tak jakby trudno obronić.

Dodaj komentarz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.



Copyright © 2012-2014 KURIER – Mikronacyjny Serwis Prasowy. All rights reserved.
Designed by Theme Junkie. Powered by WordPress.