Jesteś tutaj: Home // Idee i polemiki // Stąd tam nie dojdziecie, czyli trzecia droga donikąd

Stąd tam nie dojdziecie, czyli trzecia droga donikąd

Chyba każdy sensowny projekt monarchofaszystowski dałoby się podciągnąć pod „pięć filarów” ludowego imperializmu. Czy w obliczu wtórności każdego z postulatów z osobna, może oryginalnym było ich połączenie w jedną doktrynę? Również nie. Z pewnymi zastrzeżeniami można by przypisać do całej doktryny wiele państw, żeby wspomnieć chociażby Sarmację czy Bialenię – przekonuje doświadczony wandejski publicysta w polemice z niedawno opublikowanym na łamach „Kuriera” artykułem Szacha Aryunu.

gazeta3„Imperializm Ludowy” – to najnowsze miano „trzeciej drogi”, kreślonej przez kolejnego wizjonera jako własna, oryginalna ścieżka między lewicą a prawicą. Nazwa ta może być świeża, jednak nie da się ukryć, że niesie za sobą znajome skojarzenia. Nie z oklepanym „narodowym socjalizmem”, raczej z bardziej ezoterycznym narodowym agraryzmem i innymi teoriami usiłującymi wiązać wartości narodowo-patriotycznych z wrażliwością społeczną, nominalną równością jednostek i dużą aktywnością państwa w sferach gospodarczych. W dyskusji nad podobnym kierunkowo zjawiskiem sarmackiego swarzyzmu użyto czerpiącego z doświadczeń peerelowskich pojęcia „moczaryzmu”.

Prezentacja w wykonaniu twórcy Idei sytuuje i określa Imperializm Ludowy raczej w teoretycznej konstrukcji realowej, niż w świecie mikronacyjnym. Niewiele w niej nawiązań do specyfiki mikronacyjnej, czy to w zakresie gospodarczym, czy to dyplomatycznym. Tym niemniej, chcąc na poważnie przyjrzeć się tej teorii, musimy ją umieścić w kontekście mikronacyjnym – i poszukać różnic w stosunku do już istniejących koncepcji.

W takim porównaniu wątpliwa oryginalność aryuńskiej doktryny topnieje jeszcze szybciej. Chyba każdy sensowny projekt monarchofaszystowski dałoby się podciągnąć pod tak zachwalane „pięć filarów” ludowego imperializmu. Nacjonalizm o charakterze państwowym, nie etnicznym, jest typowy chyba dla każdej mikronacji, a w szczególności dla tych, które w swojej historii mają takie czy inne zjednoczenie z innymi. Neutralny ideowo militaryzm, który także dałoby się porównać z doktryną sił zbrojnych większości istniejących mikronacji nie jest niczym odkrywczym. Rzekomy socjalliberalizm, spłycony do prostego interwencjonizmu państwa i opieki nad nowymi mieszkańcami na mniej lub bardziej wolnym rynku, obecny jest chyba w każdej wirtualnej gospodarce. Aktywna polityka zagraniczna jest czymś może mniej powszechnym, w szczególności w obecnej sytuacji międzynarodowej, jednak nie stanowi sama w sobie żadnej nowej jakości czy aryuńskiej wartości dodanej. I wreszcie konserwatyzm, który w przedstawionej formie nie różni się niczym od tej samej wartości hołdowanej w innych wirtualnych monarchiach.

Czy w obliczu wtórności każdego z postulatów z osobna, może oryginalnym było ich połączenie w jedną doktrynę? Również nie. Z pewnymi zastrzeżeniami można by przypisać do całej doktryny wiele państw, żeby wspomnieć chociażby Sarmację czy Bialenię. I to nie tylko w praktyce – również teoretycznie kształty takiego państwa były nakreślane – znowu wskażę tu na sarmacko-bialeński „zielony” (zielony od barw Libii Kadaffiego, nie od ekologizmu) swarzyzm, czy na postulaty dawnej sarmackiej partii imperialistycznej. Zresztą nie tylko – dobrze ponad połowę można znaleźć w postulatach niemal każdej partii mikroświata.

Co zatem z tą wyjątkową trzecią drogą, dążeniem do znalezienia miejsca poza monarchofaszyzmem, które nie byłoby jednocześnie mdłą centrową demokracją, ani państwem silnie lewicowym? Być może takie miejsce istnieje, ale cytując puentę starego morwańskiego dowcipu: stąd tam nie dojdziecie*.

* Starsze sarmackie małżeństwo wybrało się na turystyczną podróż po Morvanie. W poszukiwania punktu widokowego wskazywanego przez przewodnik porzucili oni samochód i ruszyli dalej pieszo. Po kilku godzinach bezskutecznego błądzenia zapytali napotkanego celta o drogę. Ten zastanowił się, podrapał po rudej głowie, po czym wrócił do swoich zajęć, rzucając krótko: „Stąd tam nie dojdziecie”.

O Autorze

prezerwatywPrezerwatyw Tradycja Radziecki – obywatel Mandragoratu Wandystanu. Polityk, publicysta, kartograf. Jako Komisarz Ludowy do spraw Eksportu Rewolucji stoi na czele wandejskiej dyplomacji. W przeszłości związany z Księstwem Sarmacji (jako Michał Radetzky), Wolną Republiką Morvan (jako Michael O’Rhada) i Surmenią (jako Timoteos Stefanosigos). Sekretarz Generalny Organizacji Polskich Mikronacji (2011).

Dodaj komentarz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.



Copyright © 2012-2014 KURIER – Mikronacyjny Serwis Prasowy. All rights reserved.
Designed by Theme Junkie. Powered by WordPress.