Jesteś tutaj: Home // Dreamland // Nowy kapitan, udręczone ciała. Dreamland zmienia Króla

Nowy kapitan, udręczone ciała. Dreamland zmienia Króla

Królestwa Ebruzów – Dreamland i Elderland – znajdują się w momencie między przekazaniem obu koron Edwardowi II, co miało miejsce w ubiegły wtorek, a jego formalną koronacją, co nastąpi w najbliższą niedzielę. Wydarzenie to samo w sobie stanowi oczyszczenie dotychczasowej atmosfery nieprzerwanego wyczekiwania na okres prosperity. Wyczekiwania, którym większość Dreamlandczyków i Elderlandczyków, na czele z poprzednim, jak i obecnym królem, jest już zwyczajnie zmęczona. Przez dwa ostatnie lata na królu Marcinie I Mikołaju stopniowo spadało coraz więcej obowiązków i wyzwań, z którymi inni nie mogli, ale najczęściej nie chcieli się zmierzyć. Król musiał. Ze szkodą dla siebie, gdyż zamiast odgrywać rolę zmuszającego innych do pracy, sam okazał się być nieprzerwanie zmuszany. Czasem przyjmowało to formę bezpośrednich oczekiwań lub wręcz cedowania zadań, jednak na ogół miało postać bierności poddanych wobec sytuacji w Królestwie Dreamlandu.

mim2

JKW Marcin Mikołaj (2013-2015)

Ciśnienie okazało się w końcu zbyt duże, a niepewne ruchy poprzedniego władcy tylko komplikowały sprawę. Nieubłaganie zbliżał się czas abdykacji, która nastąpiła 8 grudnia. Schedę po Marcinie I Mikołaju przyszło objąć Jacqesowi de Brolle jako Edwardowi II, który stopniowo prezentuje nam zupełnie inne podejście do sprawowania władzy. Duszące się pod powierzchnią spraw ważnych Mikroświata państwa Ebruzów zdają się wynurzać, by przynajmniej złapać oddech.

Metoda prób i błędów

„Cóż, chyba nie powiem nic oryginalnego, kiedy stwierdzę, że niszczenie obecnego Królestwa to w zasadzie droga donikąd – osobiście udziału w czymś takim nie wezmę i będzie to dla mnie równoznaczne z zakończeniem zabawy” [1] – deklarował wiosną tego roku Marcin I Mikołaj. W ten sposób, z kilkumiesięcznym poślizgiem, Król zareagował na sformułowane dokładnie przed rokiem propozycje, które odnosiły się do przekształcenia państwa w zupełnie nowy twór, o czym obywatele  dyskutowali w debacie społecznej Narracja i „fason” państwa. Były monarcha niezupełnie jednak wiedział, co chce z Królestwem zrobić, czemu dał wyraz już wcześniej, niepewnie inicjując i prowadząc społeczeństwo do przyjęcia konstytucji, o której dalszym obowiązywaniu będziemy decydować w referendum w dniach 15-23 grudnia. Również z intencji byłego już króla.

Ta szamotanina w decyzjach, chwiejność i uleganie nastrojom dreamlandzkiej ulicy sprzyjała podupadaniu Królestwa, czego przecież król Marcin I Mikołaj tak bardzo chciał uniknąć. Korona nie jest chorągiewką, którą można przestawiać w miarę potrzeby, w tym włączać i wyłączać jej działanie w sferze politycznej” – jak sam zapewniał [2]. Ma to, rzecz jasna, sens. Problem w tym, że Marcin I Mikołaj postępował właśnie w ten – krytykowany przez siebie – sposób. Sam nie chciał angażować się w politykę i zdecydowanie nie zamierzał odgrywać roli suwerena, odpowiadając jedynie na głos społeczeństwa, którego go wzywało. Część wzywała go do aktywności, a część niestety tylko do odrabiania pańszczyzny, która spoczywała na wołających. Marcin I Mikołaj nie potrafił jej zawsze w należyty sposób egzekwować. To zresztą było jedną z przyczyn emigracji części młodego pokolenia w 2014 roku, gdy Asketilowie ulotnili się do Księstwa Sarmacji.

Mając świadomość, że Dreamland jest solidnym i starym okrętem, król Marcin Mikołaj pozwolił mu swobodnie dryfować i poddawać się falom, którymi była koniunktura światowa i wewnętrzna kondycja społeczna. Dokąd tak prowadzony okręt płynął?

Nowy kapitan

Lipiec 2014 roku - Siergiusz Asketil i Martin Schlesinger-Asketil z JKW Marinem Mikołajem (ostatnie wspólne zdjęcie)

Lipiec 2014 roku – Siergiusz Asketil i Martin Schlesinger-Asketil z JKW Marcinem Mikołajem w czasie polowania na chronione sowy (ostatnie wspólne zdjęcie)

Czy Edward II wie do jakiego portu chce zaprowadzić naszą łajbę, czyniąc z niej prężnie prujący fale żaglowiec, aby ta droga do punktu docelowego leciała nam szybko i dostarczała nowych przygód? W tej samej dyskusji o narracji i fasonie” państwa, o której wspomniałem wcześniej również i nasz nowy król wziął udział, szybko (i znacznie szybciej od Marcina I Mikołaja) odpowiadając w zagajonym temacie: „Nie ma utartych schematów. Są tylko aktywni i bierni. Reszta to dekoracje. Dla formalności przypomnę: działamy w mikronacji – symulatorze państwa. To domena od samego początku pomyślana jako przestrzeń dla sympatyków polityki, techniki legislacyjnej, administracji, makroekonomii” [3]. Widać już wtedy wiedział, co należy z Dreamlandem zrobić i był skoncentrowany na tym, co Marcin I Mikołaj zdecydował się porzucić, czyli na polityce stanowiącej kwintesencję państwowości mikronacyjnej, a nie jej fakultatywny dodatek. Z tworzeniem kultury, na czym miałby się wyłącznie skupić nowy wykastrowany Dreamland, Jacques de Brolle nigdy nie miał problemów, działając i animując życie w tej niwie bardzo prężnie choćby poprzez Kuriera.

O tym, co mówił w tamtym roku przypomniał również i dziś. Jeszcze jako Następca Tronu powiedział: „Czeka nas reset w polityce wewnętrznej (…) Tym, co interesuje mnie dziś najmocniej i do czego będę Was przekonywał, to miękka postać inżynierii społecznej – przebudowa, wzmocnienie i uspójnienie narracji kulturowej Królestwa w duchu łagodnej, retrospektywnej utopii” [4], a dalej nakłaniał nas wszystkich do powrotu do tamtej dyskusji, która ostatecznie nie przyniosła trwałych efektów, choć była pierwszym sygnałem zmian, które chce wprowadzać nowy władca. Nie tylko zresztą w Dreamlandzie, ale również w Elderlandzie i we wciąż odrębnie postrzeganej, chociaż będącej prowincją dreamlandzką Scholandii. Łącząc siły tych podmiotów, chce stworzyć unikatową przestrzeń, gdzie tętnić będzie życie polityczne z udziałem młodych i bardzo młodych osób. Na nich chce skupić swoją szczególną uwagę, co zaznaczył m.in. mówiąc: „(…) będę agitował na rzecz odbudowy sceny partyjnej, która powinna być domeną aktywności nowych obywateli, kuźnią przyszłych elit i zarazem naszych zmienników”.

Wydaje się więc, że nasz nowy władca wie, dokąd chce nas prowadzić, z jaką ekipą chce to robić, komu chce się poświęcić i jakiego rodzaju poświęceń oraz konstruktywnej krytyki sam od obywateli obu Królestw oczekuje.

Postawa społeczeństwa

Czy objęcie tronu przez Edwarda II zaradzi naszym dotychczasowym problemom? Na pewno nie bez naszego udziału, gdyż sam król do resetu państwa zaprasza ludzi aktywnych, dając im sygnał, że nic w Królestwie Dreamlandu nie powinno być postrzegane jako niezmienne i stałe. Państwo może się przeobrazić, jednak musi się to dokonywać przy udziale samych zainteresowanych, których pozycja składać się będzie na pozycję całego państwa w Mikroświecie. Jest to ważne również w zestawieniu z podobnymi ambicjami innych krajów, które bardzo chętnie będą zagospodarowywać naszą wspólną przestrzeń, którą nie tyle porzucimy, co pozwolimy na swobodne poruszanie się po niej przez innych graczy. Straty mogą być później trudne do nadrobienia, a już dziś jest kogo gonić.

Zanim zaczniemy jednak ścigać innych, musimy zrobić trwale porządek na własnych podwórkach: w Dreamlandzie, Scholandii, Elderlandzie. A czas działa na naszą niekorzyść. Minęło 3,5 roku od zawiązania unii personalnej z Elderlandem i pięć miesięcy od połączenia Królestwa Scholandii z Królestwem Dreamlandu. Tymczasem w każdym z tych podmiotów czas jakby się zatrzymał. Również w Dreamlandzie, który nie był za bardzo skory do integrowania się z nimi w większym stopniu niż tylko przez zawarte akty prawne. Najwyższa pora to zmienić, gdyż nowy król daje nam wyraźny sygnał, że sprawy muszą w końcu pójść naprzód.

Z Tobą lub bez Ciebie.

[O Autorze]

witt_awatarDaniel von Witt – obywatel Królestwa Dreamlandu od czerwca 2012 r. Polityk, wojskowy, kartograf. Lord Strażnik Koronny Elderlandu. W przeszłości piastował urząd Premiera Rządu Królewskiego. Publicysta specjalizujący się w problematyce międzynarodowej i ekonomicznej. Autor najbardziej popularnych obecnie map polskiego mikroświata.

 

Dodaj komentarz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.



Copyright © 2012-2014 KURIER – Mikronacyjny Serwis Prasowy. All rights reserved.
Designed by Theme Junkie. Powered by WordPress.