Jesteś tutaj: Home // Kontynent Wschodni (Orientyka/Ostia) // Nadchodzi nowe Bizancjum?

Nadchodzi nowe Bizancjum?

Surmenia na mapie Orientyki (2016)

[KAHARONEA] Po półtorarocznej przerwie z zaświatów powraca na Surmenia. Mikronacja wzorowana na „kulturze bałkańskiej” – przede wszystkim jednak greckiej – właśnie na nowo mości sobie miejsce w zmienionej rzeczywistości politycznej Orientyki. Z inicjatywą reaktywacji jednego z ciekawszych – i zarazem najstarszych – państw polskiego mikroświata wyszedł Orjon von Thorn-Surma. Wiele wskazuje na to, że nowa Surmenia odrodzi się jako monarchia i to od razu w unii z reanimowanym Imperium Tyrencji. Efektem planowanego mariażu miałoby być państwo wzorowane na dawnym Bizancjum.

Debata w sprawie wspólnego projektu wciąż znajduje się w fazie początkowej – póki co jej uczestnicy zdążyli naszkicować jedynie ramy współpracy. Możliwe, że ustrój polityczny nowej mikronacji oparty zostanie na modelu diarchii – współrzędów surmeńskiego basileusa i tyrenckiego imperatora. Nowe Bizancjum, podobnie jak jego historyczny odpowiednik, miałoby czerpać z wzorców kultury greckiej (surmeńskiej) i rzymskiej. Na tym etapie najbardziej pilnym problemem wydaje się – poza skompletowaniem zespołu zaangażowanych pionierów – podjęcie decyzji w sprawie przestrzeni życiowej odrodzonej Surmenii.

Demokracja Surmeńska zakończyła swój żywot w lutym 2017 r. w wyniku „serii uderzeń bronią masowego rażenia” przez jej władze, które prawdopodobnie nie widziały sensu w podtrzymywaniu przy życiu wyludnionego państwa. Atomowy finał Surmenii wywołał ożywioną dyskusję wśród jej sąsiadów i kartografów. „Surmenia nie leżała w całości na archipelagu wysp” – zauważył Daniel von Witt, twórca najbardziej aktualnej mapy Orientyki. „Posiadała granice lądowe z Monderią, Ciprofloksją, Winkami. Geograficznie obszary graniczne były zróżnicowane krajobrazowo itd., dlatego część kontynentalna nie zostanie zatopiona, bo naruszałoby to suwerenność krajów sąsiednich. W dodatku bomba atomowa kasująca ziemie idealnie wzdłuż granicy, bez wpływu na sąsiadów to mógł być tylko wytwór wyobraźni” – wyjaśnił.

Przez ponad dekadę swego istnienia (2005-2017) Surmenia należała do najbardziej dynamicznych państw regionu. Surmeńska scena polityczna okazała się prawdziwą kuźnią talentów i areną zmagań wyjątkowo barwnych postaci, z których część cieszy się dziś zasłużonym statusem legendy  –  Paulos Petrosigos, Timoteos Stefanosigos, Aluś de la Ciprofloksja, Piotr Paweł de Zaym – inni zaś trafili do żelaznego kanonu mikronacyjnych anegdot (Celestyna Sinalenno, Konstantinos Mikisigos, Nikolaos Zorbas, Nikos Anastosigos ostatecznie uznany za klona). Cześć z nich – jak wspomniany już Timoteos Stefanosigos oraz Markos Viktorjosigos – powoływała do życia własne państwa lub stawała na ich czele. Markos Viktorjosigos – Surmeńczyk, twórca trizondalskiej Dalmencj – w trakcie długiej i wyjątkowo owocnej kariery mikronacyjnej dwukrotnie zasiadał na tronie patriarszym w Rotrii, jako król-małżonek wpuścił trochę życia do dekadenckiego Skarlandu, a jako Marek Paweł postawił na nogi Rzeczpospolitą Obojga Narodów jako jej prawdopodobnie najlepszy monarcha w historii (z oficjalnym już przydomkiem „Odnowiciel”).

Jak się okazuje – Surmenia to wciąż żywy kawałek naszej wspólnej historii. Na łamach „Kuriera” poświęciliśmy jej rekordowo dużo miejsca. Tym mocniej zaciskamy kciuki za nowy projekt.

(E2)

1 Odpowiedź do " Nadchodzi nowe Bizancjum? "

  1. Kawowy napisał(a):

    Znakomite wieści. Nieboszczka Tyrencja była była jednym z krajów, które świadczyły o jakości mikronacjonalizmu na Orientyce. Znakomita infrastruktura, wyrazista narracja, zgrany naród i – co nie najmniej ważne – zdolność przyciągania nowych uczestników, bo przecież doszło do udanej unii z Ligocją, która świetnie wpasowała się w rzymski koloryt. A nie zapominajmy, że Ligocja była – podobnie jak Surmenia – słowiańska. Naprawdę znakomite wieści.

Dodaj komentarz



Copyright © 2012-2018 KURIER – Mikronacyjny Serwis Prasowy. All rights reserved.
Designed by Theme Junkie. Powered by WordPress.